Podczas seansu pierwszego odcinka serialu Tomb Raider: The Legend of Lara Croft moją uwagę przykuła scena z peruwiańskiej prowincji Chumbivilcas, w której Lara stanęła do walki z zamaskowaną kobietą. Choć twórcy nie wyjaśnili wprost przyczyn tej konfrontacji, sam sposób jej ukazania w samym sercu lokalnego święta i przy wsparciu tłumu od razu wydał mi się podejrzanie specyficzny. Intuicja podpowiadała mi, że za tym starciem musi stać coś więcej niż tylko scenariuszowa potrzeba akcji, więc zacząłem drążyć temat. Moje przypuszczenia szybko się potwierdziły, ponieważ odnalazłem ślad autentycznej, andyjskiej tradycji zwanej Warmi Takanakuy, która raz do roku pozwala kobietom w honorowy sposób rozstrzygnąć wszelkie życiowe spory za pomocą pięści. Lara uczestniczyła w tym najprawdopodobniej po to, by zgodnie z lokalnym zwyczajem zamknąć jakiś dawny, osobisty konflikt.
Sam zwyczaj ma swoje korzenie jeszcze w epoce kolonialnej, kiedy odcięcie wysokogórskich osad od oficjalnego wymiaru sprawiedliwości zmusiło mieszkańców do wypracowania własnych metod łagodzenia konfliktów. Nazwa Takanakuy w języku keczua dosłownie oznacza "uderzanie się nawzajem" i odnosi się do grudniowych zgromadzeń, podczas których dawne urazy są wyjaśniane w klasyczny sposób na ringu. Kobiety występujące w tradycyjnych wełnianych maskach "uyachullu" i haftowanych pasach biorą na siebie ciężar rozwiązania sąsiedzkich czy majątkowych waśni w obecności całej społeczności. Nie jest więc to bójka dla rozrywki, lecz rodzaj publicznego i akceptowanego kulturowo dialogu, który ma zapewnić spokój w relacjach na nadchodzący nowy rok.
Choć w serialu starcie to pokazano w sposób stricte filmowy, w rzeczywistości walka opiera się na bardzo precyzyjnych zasadach. Prawdziwe Warmi Takanakuy zaczyna się od oficjalnego wyzwania przeciwniczki na arenie, a same uczestniczki muszą przed walką zdjąć wszelką biżuterię i niebezpieczne przedmioty. Surowe zasady kategorycznie zabraniają gryzienia, szarpania za włosy, drapania czy kopania osoby, która straciła równowagę i upadła na ziemię. Walka toczy się wyłącznie w stójce i polega na wymianie ciosów pięściami oraz kopnięciach, a każdy pojedynek obowiązkowo kończy się uściskiem dłoni lub objęciem, co uznaje się za ostateczne wygaszenie pretensji. Obecność w serialu tak niszowego motywu etnograficznego dowodzi, że twórcy starali się solidnie przygotować do tematu, a owe nawiązanie jest tego najlepszym przykładem. Zachęcam więc do analizowania scen, bo niejednokrotnie mogą być interesującą ciekawostką, którą w natłoku ukazanej akcji łatwo przegapić.