|
Croft Manor, 1887 Do spadkobierców mojej krwi
Odziedziczycie te kamienne mury i tytuły, ale odziedziczycie również brzemię. Pytanie, które nigdy nie da wam spokoju: co pozostaje ukryte i czy powinno takie pozostać?
W moich czasach szukałem towarzyszy, którzy dzielili ze mną ten głód. Uczonych, złodziei, szlachciców... połączonych przymierzem starszym i głębszym niż tradycyjne pakty. Nazwaliśmy się Stowarzyszeniem Odkrywców, ponieważ proste słowa często niosą ze sobą największy ciężar. Poszukujemy tego, czego wielu się lęka, i wydobywamy na światło dzienne to, co inni woleliby pozostawić w ciemności.
Zrozumcie to, to Stowarzyszenie jest paktem honorowym zawartym między tymi, którzy żyją poza prawem narodów. Jego prawa są nieliczne, lecz trwałe, ponieważ bez nich nasze ambicje by nas pochłonęły. Zdrada kontraktu innego Odkrywcy to zdrada samego Stowarzyszenia. Przelanie krwi bez zadośćuczynienia oznacza przejęcie długu zgładzonego. A naruszenie azylu oznacza skazanie samego siebie na wygnanie, pozbawione wszelkiej pomocy i oparcia.
Handlujemy Wotami Stowarzyszenia... żetonami, na które zapracowuje się czynami i które są wymieniane jako waluta między nami. Stanowią one rejestr naszej wartości, trwalszy niż złoto czy ziemia. To waluta zaufania w świecie pozbawionym zaufania.
A jednak to nie samo bogactwo nas napędza. Stawałem w katakumbach, w których powietrze wciąż niosło modlitwy zmarłych. Odkrywałem kamienie rzeźbione rękami ludzi żyjących jeszcze przed narodzinami historii. W takich chwilach człowiek dostrzega prawdę w jej najczystszej postaci, odartą z wszelkich ozdobników i pozorów. Credo Stowarzyszenia zobowiązuje nas do jej poszukiwania: Verum Invenire, Virtus Revela, czyli Odkryć Prawdę, Wyjawić Moc.
Do ciebie, który to czytasz, niezależnie od tego, czy z dumą nosisz nazwisko Croft, czy też chcesz je odrzucić, wiedz, że ten głód jest twoim dziedzictwem. Może cię wezwać do wielkości, do zguby, lub do jednego i drugiego. Twoja pasja może postawić cię w gronie poszukiwaczy skarbów i łupieżców grobowców. Ale będziesz wiedzieć, kim jesteś... poszukiwaczem prawdy, tak jak ja nim byłem.
Jeśli pójdziesz w moje ślady, wkroczysz na ścieżkę niebezpieczeństw i rywalizacji, pełną tajemnic, które potrafią ranić tak głęboko jak ostrze. Ale będziesz też kroczyć w zachwycie i odkryciach, sięgając po moc będącą poza zasięgiem władców.
A jeśli kiedykolwiek zwątpisz, dlaczego trzeba kroczyć tą ścieżką, pamiętaj o tym: Prawda czeka w ciemności. Moc czeka wraz z nią. I nic nie pozostaje pogrzebane na zawsze. Lepiej, abyśmy to my ją odkryli, niż ci, którzy użyliby jej w złym celu.
|