Tomb Raider PLTombotekaTomb Raider 5: Chronicles
Wsparcie
Smart
Radio

Tomb Raider 5: Pożegnanie czy niepotrzebny epilog?


Odsłuchaj artykuł:

00:00 00:00

Tomb Raider 5: Chronicles to jedna z najbardziej nietypowych odsłon serii, zarówno pod względem struktury, jak i miejsca, jakie zajmuje w historii cyklu. Gra ukazała się rok po The Last Revelation, ale zamiast kontynuować dramatyczne wydarzenia z końca czwartej części, postawiła na retrospekcje, ukazując cztery niepowiązane ze sobą misje z przeszłości Lary Croft. Był to dość ryzykowny zabieg - z jednej strony pozwalał na przybliżenie mniej znanych przygód bohaterki, z drugiej jednak sprawiał, że Chronicles nie miało spójnej narracji ani wyraźnego celu. Nie była to pełnoprawna kontynuacja, a raczej zbiór poziomów o różnym klimacie i mechanice, które zostały połączone ramą fabularną. Taki kierunek sprawił, że gra do dziś budzi mieszane uczucia - dla jednych to ciekawe uzupełnienie serii, dla innych niepotrzebna próba wyciągnięcia jeszcze jednej odsłony z wyeksploatowanego formatu.

Największym problemem Tomb Raider 5: Chronicles jest jego struktura. Każda historia ma inny ton oraz styl rozgrywki, przez co nie jest łatwo przyzwyczaić się do założonego schematu. O ile rzymskie katakumby przywodzą na myśl klasyczne odsłony i łatwo się w nich odnaleźć, tak pozostałe misje oferują całkowicie odmienne mechaniki, których trzeba się uczyć non stop na nowo. W rosyjskiej bazie nacisk kładziony jest na skradanie i korzystanie z gadżetów, w Irlandii mamy do czynienia z Larą bez broni, zmuszoną do eksploracji i rozwiązywania zagadek w niemal horrorowej atmosferze, natomiast misja w siedzibie Von Croy Industries to niemal pełnoprawna skradanka, odbiegająca od typowej dla serii swobody działania. W efekcie gra sprawia wrażenie zbioru eksperymentów, z których żaden nie zostaje rozwinięty do końca. Pod koniec przygody odnosi się wrażenie, jakby każda historia była wyjęta z innej gry, bez jakiejkolwiek konkretnej konkluzji. Co gorsza, ze względu na krótką długość poszczególnych epizodów, żadna z tych mechanik nie ma szansy na pełne rozwinięcie, co pozostawia uczucie niedosytu i chaotyczności.

Kolejnym istotnym aspektem jest sposób, w jaki ukazano fabułę serii. Po dramatycznym finale The Last Revelation, w którym Lara zostaje pogrzebana pod gruzami egipskiej świątyni, gracze spodziewali się kontynuacji tej historii. Zamiast tego dostali opowieść, w której przyjaciele Lary - Winston Smith, Charles Kane i pastor Bram Patrick Dunstan - wspominają jej dawne przygody, pozostawiając los bohaterki w zawieszeniu. Ten zabieg narracyjny można odbierać dwojako. Z jednej strony, miał on podkreślić legendę Lary i pokazać, że nawet jeśli jej już nie ma, jej przygody pozostaną w pamięci ludzi. Z drugiej jednak, był wyraźnym unikaniem odpowiedzi na pytanie o dalsze losy bohaterki i sugerował, że Core Design nie do końca wiedziało, jak poprowadzić serię dalej. Gra nie oferuje żadnego satysfakcjonującego zakończenia i urywa się pozostawiając fanów w niepewności.

Ostatecznie, Tomb Raider 5: Chronicles sprawia wrażenie produktu, który powstał bardziej z potrzeby podtrzymania marki niż z chęci dostarczenia pełnoprawnej nowej odsłony. Choć poszczególne misje mają swoje momenty i potrafią wciągnąć, całość nie sprawia wrażenia spójnej przygody, a raczej zbioru bonusowych poziomów, które mogłyby równie dobrze trafić do dodatków lub jako DLC w nowszych czasach. Dla jednych to nostalgiczny powrót do klasycznych mechanik i okazja do zobaczenia mniej znanych epizodów z życia Lary, dla innych - zbędny epilog, który niczego nowego do serii nie wnosi. W efekcie Chronicles pozostaje jedną z najmniej wyrazistych odsłon, zamykając klasyczną erę w sposób, który nie do końca satysfakcjonuje.

2025.03.25 20:38 2 min Komentarze

Grzegorz Raider

Poznaj niesamowite przygody Lary Croft

Polecane

Tomb Raider PL © 2012-2026

Lara Croft and Tomb Raider are trademarks or registered trademarks of Crystal Dynamics