PytanieTombotekaArtykuły ogólne
Wsparcie
Smart
Radio

Historia cywilizacji Atlantydów w serii Tomb Raider


Odsłuchaj artykuł:

00:00 00:00

Historia Atlantydów w "Tomb Raider" jest jedną z tych części fabuły, które na pierwszy rzut oka wydają się znacznie prostsze, niż są w rzeczywistości. W pierwszej grze Lara poznaje przecież tylko fragment dawnej historii. Odnajduje kolejne części Scionu, trafia na grobowce jego właścicieli i stopniowo odkrywa, że za wszystkim stoi Natla, jedna z dawnych władczyń Atlantydy. Dopiero kiedy zestawimy te wydarzenia z wizją związaną ze Scionem, informacjami znajdującymi się w grobowcach oraz dokumentacją przygotowaną przez Core Design, zaczyna być widoczne, jak ogromna była cywilizacja, do której należeli Natla, Qualopec i Tihocan.


Najważniejsza informacja znajduje się w dokumentacji fabularnej Core Design z 2 sierpnia 1995 roku. Wynika z niej, że miliony lat temu na Ziemię przybyła zaawansowana humanoidalna cywilizacja, która następnie osiedliła się na naszej planecie. Jej przedstawicieli nazwano Atlantydami, a obszar, na którym stworzyli swoją bazę kulturową, określono mianem Atlantydy. Rozciągał się on od Ameryki aż po Australię.


To zmienia bardzo wiele w sposobie patrzenia na Atlantydę. Nie była ona małą wyspą zamieszkaną przez lud, który dopiero na Ziemi osiągnął wysoki poziom rozwoju. Atlantydzi pojawili się tutaj już jako zaawansowana cywilizacja. Posiadali wiedzę i technologię jeszcze zanim rozpoczęli swoją działalność na naszej planecie. Twórcy nie opisali miejsca, z którego przybyli, ani historii ich cywilizacji sprzed osiedlenia się na Ziemi, ale sama ta informacja sprawia, że początki Atlantydów należy umieścić poza ziemską historią.

Jeszcze ciekawszy jest czas, w którym to wszystko miało się wydarzyć. Mowa o okresie sięgającym co najmniej trzech milionów lat. Z punktu widzenia historii człowieka jest to niezwykle odległa przeszłość. Nie istniały wtedy społeczeństwa, które można byłoby porównać z późniejszymi cywilizacjami budującymi miasta, tworzącymi państwa czy rozwijającymi zaawansowaną technologię. Na tym tle Atlantydzi musieli wyglądać jak coś całkowicie obcego dla świata, w którym się pojawili.


Właśnie dlatego określenie Atlantyda jako jednej wyspy jest tak mylące. Dokumentacja mówi o ogromnym obszarze rozciągającym się od Ameryki do Australii. Nie trzeba przy tym wyobrażać sobie jednej zwartej krainy znajdującej się pod bezpośrednią kontrolą jednego miasta czy pałacu. Znacznie bardziej interesujący obraz powstaje, kiedy potraktujemy Atlantydę jako rozległą przestrzeń, na której istniały różne ośrodki cywilizacji. Jedne mogły być ważnymi centrami politycznymi i technologicznymi, inne odległymi koloniami, placówkami albo niewielkimi osadami. Australia mogła więc znajdować się na obrzeżach tego świata, podczas gdy jego najważniejsze centra leżały gdzie indziej.


Nie mamy również powodów, aby uważać, że cała ta cywilizacja wyglądała tak samo przez cały okres swojego istnienia. Atlantydzi mieli miliony lat na rozwój, a Natla, Qualopec i Tihocan pojawiają się dopiero w końcowym okresie jej historii. To bardzo istotne, ponieważ cała trójka nie była grupą założycieli Atlantydy. Byli władcami cywilizacji, która istniała już od bardzo dawna i zdążyła rozwinąć własne struktury społeczne oraz niezwykłą wiedzę.

Dokumentacja Core Design opisuje społeczeństwo Atlantydów jako podzielone na dwie podstawowe warstwy. Z jednej strony znajdowało się mieszczaństwo, z drugiej kapłańska arystokracja. Ta druga grupa miała dostęp do wiedzy związanej z genetycznymi ulepszeniami. Nie była to więc wyłącznie kwestia pozycji społecznej czy religijnego autorytetu. Najwyższa warstwa Atlantydów posiadała możliwości, które pozwalały ingerować bezpośrednio w organizmy żywe.


W tym miejscu zaczynają się łączyć informacje z dokumentacji z tym, co Lara widzi w samej grze. Stworzenia napotykane w "Tomb Raider 1" i "Tomb Raider: Anniversary" nie wyglądają jak zwykłe zwierzęta zamieszkujące ruiny. Są biologicznie zmodyfikowanymi organizmami związanymi z dawną cywilizacją. Pełnią funkcję strażników w miejscach związanych z Qualopecem, Tihocanem i Natlą, co pokazuje, że wiedza Atlantydów dotycząca modyfikowania życia była czymś praktycznym, a nie jedynie abstrakcyjną teorią.


Co więcej, dokumentacja podaje, że przedstawiciele najwyższej warstwy mogli żyć maksymalnie około dwustu lat. To również pomaga umieścić triumwirat we właściwym miejscu historii. Natla, Qualopec i Tihocan nie żyli od początku istnienia Atlantydy. Należeli do późnego okresu jej dziejów i korzystali z wiedzy rozwijanej przez wcześniejsze pokolenia. Ich problemem nie było więc zdobycie technologii, lecz sposób, w jaki należało ją wykorzystać.

Najlepiej widać to na przykładzie Scionu. Trzej władcy posiadali po jednym z jego fragmentów. O tym, kim był Tihocan i jaką rolę odgrywał w historii Atlantydy, Lara dowiaduje się między innymi z modlitewnika brata Herberta znajdującego się w biurze Natli. Zapiski prowadzą ją do grobowca Tihocana i wyjaśniają, że jedna z części Scionu została pochowana razem z dawnym władcą.


Sam podział artefaktu pomiędzy trzech członków triumwiratu jest znaczący. Scion nie był zwykłym insygnium władzy. Posiadał ogromną moc, a jego kompletna forma była potrzebna do wykorzystania możliwości, które pozostawili po sobie Atlantydzi. Trzy części znalazły się w rękach trzech osób, co oznaczało, że pełny potencjał artefaktu był związany z całym triumwiratem.


Dopiero wizja uruchamiana przez kolejne fragmenty Scionu pozwala zobaczyć, co wydarzyło się pomiędzy tymi trzema władcami. Lara obserwuje ich jeszcze razem, zanim ich wspólne panowanie się rozpadło. Natla zostaje przedstawiona jako uwięziona i pozbawiona swojego fragmentu Scionu. Qualopec zarzuca jej wykorzystanie posiadanej mocy w sposób, który naruszył zasady obowiązujące Atlantydów. Problemem były przede wszystkim prowadzone przez nią eksperymenty.

Natla nie traktowała swojej wiedzy jako czegoś, co powinno pozostać niezmienne. Chciała wykorzystać ją do stworzenia nowych organizmów. Mówi o przetrwaniu i nowej generacji, a z jej wypowiedzi wynika przekonanie, że naturalna ewolucja znalazła się w martwym punkcie. W jej rozumieniu życie potrzebowało kolejnego impulsu, a tym impulsem miała być świadoma ingerencja w proces jego rozwoju.


Właśnie tutaj pojawia się najważniejsza różnica pomiędzy Natlą a pozostałymi członkami triumwiratu. Ona nie chciała tylko zachować osiągnięć Atlantydów. Chciała wykorzystać je do stworzenia czegoś nowego. Jej eksperymenty dotyczyły organizmów, ich rozwoju i możliwości przystosowania do życia. Tihocan określa miejsce tych eksperymentów mianem "fabryki dziwactw", co dobrze oddaje charakter tego, co znajdowało się w Wielkiej Piramidzie.


Wielka Piramida sama w sobie jest jednym z najciekawszych elementów całej historii. Nie należy utożsamiać jej z całą Atlantydą. Była konkretnym kompleksem znajdującym się wewnątrz wygasłego wulkanu na odizolowanej wyspie. To właśnie tam Natla prowadziła swoje eksperymenty. Kiedy Lara trafia do tego miejsca w "Tomb Raider 1", odkrywa ogromne pomieszczenia, urządzenia, inkubatory oraz stworzenia przemieszczające się po kompleksie. Znaczenia większości tych elementów nie jest w stanie rozpoznać, ale ich obecność pozwala zrozumieć, dlaczego Tihocan tak określał działalność Natli.

Był to ośrodek badawczy związany z tworzeniem życia. Technologia Atlantydów nie służyła tutaj do budowy kolejnych świątyń ani do przechowywania skarbów. Była wykorzystywana do ingerowania w organizmy. To właśnie w tym miejscu plan Natli nabierał realnego kształtu.


Dlatego Scion jest tak ważny. Dopóki jego fragmenty były rozdzielone, Natla nie mogła wykorzystać w pełni możliwości Wielkiej Piramidy. Kiedy Lara, działając na jej polecenie, odzyskuje wszystkie trzy części, Natla może powrócić na wyspę i rozpocząć procedurę uruchamiania kompleksu.


Wtedy staje się jasne, do czego potrzebowała artefaktu. Nie chciała po prostu odzyskać dawnej pozycji. Jej celem było wykorzystanie zachowanej technologii do stworzenia nowych form życia. Natla uważała, że obecne organizmy są zbyt słabe, a naturalna ewolucja przestała zapewniać dalszy rozwój. Chciała więc stworzyć nowe gatunki, które będą lepiej przystosowane do przetrwania i rozpoczną kolejny etap ewolucji.

Ten projekt stał się przyczyną konfliktu z Qualopecem i Tihocanem. Natla została pozbawiona swojego fragmentu Scionu, a następnie skazana na wieczne zamrożenie. Trafiła do kriokapsuły jeszcze przed wydarzeniem, które miało zakończyć epokę Atlantydów.


I tutaj trzeba rozdzielić dwie rzeczy, które łatwo połączyć w jedną historię. Konflikt pomiędzy Natlą, Qualopecem i Tihocanem był jednym wydarzeniem. Katastrofa, która później zniszczyła Atlantydę, była kolejnym. Uwięzienie Natli nie było przyczyną katastrofy. Natla została zamrożona wcześniej, a dopiero później nastąpił kataklizm.


Podczas wizji Lary widzimy jego najważniejszy moment. Ogromny meteoryt uderza w Atlantydę, a po nim następują wydarzenia prowadzące do zniszczenia cywilizacji i zalania wielu obszarów wodą. To właśnie ten kataklizm kończy epokę Atlantydów jako potężnej cywilizacji.

Nie oznacza to jednak, że wszyscy jej mieszkańcy zginęli natychmiast. Los Qualopeca i Tihocana pokazuje coś zupełnie innego. Obaj przetrwali katastrofę i jeszcze przez pewien czas funkcjonowali w świecie, który pozostał po dawnym Atlantydzkim imperium.


Grobowiec Qualopeca jest pod tym względem niezwykle wymowny. Lara odnajduje go siedzącego na tronie, otoczonego przez uśpioną gwardię. Całe miejsce wygląda jak pozostałość dawnego porządku, który próbował przetrwać mimo zniszczenia świata, jaki znali Atlantydzi. Qualopec ostatecznie zmarł ze starości, pozostawiając po sobie grobowiec oraz ślady dawnej potęgi.


Jeszcze więcej mówi inskrypcja znajdująca się przy grobowcu Tihocana. Opisuje go jako jednego z dwóch wielkich i sprawiedliwych władców, którzy po katastrofie próbowali utrzymać względną normalność na ocalałych, jałowych ziemiach. Tihocan nie został więc przedstawiony jako ktoś, kto zniknął razem z Atlantydą. Jego historia trwała jeszcze po kataklizmie.

Jednocześnie inskrypcja przekazuje informację o jego śmierci bez potomka. To szczegół, który ma znacznie większe znaczenie, niż mogłoby się początkowo wydawać. Jeżeli wiedza Tihocana nie znalazła dziedzica, jej ciągłość została przerwana wraz z jego śmiercią. Właśnie w taki sposób można spojrzeć na późniejsze zanikanie cywilizacji Atlantydów. Nie musiała ona zniknąć w jednym momencie. Jej struktury mogły rozpadać się stopniowo, a wraz ze śmiercią kolejnych przedstawicieli dawnej arystokracji znikała również wiedza, która wcześniej była przekazywana z pokolenia na pokolenie.


Natla znalazła się w zupełnie innej sytuacji. Kiedy Atlantyda upadała, ona pozostawała zamknięta w kriokapsule. Nie widziała katastrofy i nie przeżywała okresu, w którym Qualopec i Tihocan próbowali odnaleźć się w świecie po jej zakończeniu. Dla Natli czas praktycznie się zatrzymał.


Kiedy w końcu się przebudziła, jej świat już nie istniał. Minęły tysiące lat, a miejsca znane jej z czasów Atlantydy zostały zmienione przez historię. Ruiny dawnej cywilizacji były rozproszone po świecie, a Scion, który wcześniej znajdował się pod kontrolą trzech władców, dawno utracił swoje pierwotne położenie.

W tym momencie pojawia się Lara. Natla nie potrzebowała kogoś, kto wyjaśni jej historię Scionu. Sama należała do świata, który go stworzył. Potrzebowała natomiast osoby zdolnej odnaleźć jego fragmenty ukryte w różnych częściach świata. Lara posiadała doświadczenie, inteligencję i umiejętności pozwalające docierać do miejsc, których ślady przez tysiące lat zacierały kolejne wydarzenia.


Odzyskanie Scionu otworzyło Natli drogę do dawnego kompleksu. Kiedy wróciła do Wielkiej Piramidy, mogła kontynuować projekt przerwany jeszcze przed jej uwięzieniem. Z punktu widzenia Natli tysiące lat nie zmieniły jej przekonania o konieczności stworzenia nowych form życia. Zmienił się jedynie świat, w którym zamierzała tego dokonać.


Lara pokrzyżowała te plany, niszcząc Scion. Bez artefaktu Natla utraciła możliwość dalszego wykorzystania systemu Wielkiej Piramidy. Kompleks zaczął się rozpadać, a Lara zdołała uciec. Wkrótce potem wyspa eksplodowała, niszcząc ośrodek, który przez tysiące lat pozostawał ukryty wewnątrz wulkanu.

Nie oznaczało to jednak, że wraz z nim zniknęła cała wiedza Natli. Jej możliwości pojawiają się ponownie w "Tomb Raider: Underworld", gdzie spotykamy Doppelgängera. Jest to biologicznie usprawniona kopia Lary, posiadająca niemal identyczny wygląd, ale przewyższająca oryginał pod względem siły i refleksu.


Doppelgänger jest szczególnie interesująca dlatego, że pokazuje inną stronę tej samej wiedzy. Natla ponownie wykorzystuje możliwości związane z tworzeniem i modyfikowaniem organizmów, tym razem tworząc istotę będącą kopią konkretnej osoby. W dodatku "Lara's Shadow" poznajemy ją dokładniej i widzimy, że posiada własną świadomość oraz zdolność samodzielnego działania.


Nie znamy wszystkich szczegółów technologii wykorzystanej przy jej stworzeniu, dlatego nie da się po prostu zrównać jej z urządzeniami znajdującymi się w Wielkiej Piramidzie. Istotniejsze jest coś innego. Natla, mimo utraty dawnego kompleksu, nadal dysponowała wiedzą pozwalającą jej prowadzić eksperymenty na poziomie całkowicie niedostępnym dla współczesnego świata.

I właśnie tutaj najlepiej widać znaczenie całej historii Atlantydów. Ich cywilizacja upadła, ale jej wiedza nie została całkowicie zniszczona. Część przetrwała w ruinach, część w technologii, część w organizmach stworzonych przez Atlantydów, a część została zachowana w pamięci samej Natli. Scion był jednym z kluczy do tej spuścizny, Wielka Piramida jej najbardziej spektakularnym przykładem, a późniejsze eksperymenty Natli pokazały, że wiedza ta mogła być wykorzystywana również poza pierwotnym kompleksem.


Patrząc na Atlantydę z tej perspektywy, trudno sprowadzić jej historię do opowieści o zaginionej wyspie. Mamy tutaj cywilizację, która pojawiła się na Ziemi już jako rozwinięta społeczność i przez ogromny okres czasu rozwijała własną wiedzę. Jej mieszkańcy osiągnęli poziom pozwalający im ingerować w organizmy, tworzyć nowe formy życia i budować technologie, których działania współczesny człowiek nie potrafił zrozumieć.


Natla, Qualopec i Tihocan pojawiają się dopiero na końcu tej historii. Ich konflikt jest więc ostatnim rozdziałem znacznie starszej cywilizacji, a nie początkiem jej dziejów. Natla chciała pójść dalej niż jej poprzednicy i wykorzystać odziedziczoną wiedzę do świadomego kierowania ewolucją. Qualopec i Tihocan sprzeciwili się jej działaniom, a Natla została uwięziona. Dopiero później Atlantydę zniszczył wielki kataklizm, po którym jej pozostałości przez pewien czas próbowały jeszcze funkcjonować w nowej rzeczywistości.

To, co najbardziej interesujące, znajduje się jednak w tym, co wydarzyło się później. Dla wszystkich poza Natlą Atlantyda stała się przeszłością. Dla niej był to świat, z którego została wyjęta na tysiące lat, a następnie do którego próbowała powrócić. Dlatego kiedy Lara spotyka ją w czasach współczesnych, nie ma do czynienia z kimś, kto jedynie odkrył pozostałości starożytnej cywilizacji. Natla sama jest jej pozostałością.


Właśnie dlatego Scion ma w tej historii tak duże znaczenie. Nie jest tylko artefaktem, którego poszukuje Lara. Jest pozostałością systemu stworzonego przez cywilizację, która dawno przestała istnieć. Natla potrzebuje go, aby ponownie uruchomić technologię, którą znała jeszcze z czasów własnego życia. Lara natomiast patrzy na te same przedmioty z perspektywy człowieka współczesnego, dla którego są one niemal całkowicie niezrozumiałymi reliktami.


W efekcie pierwsza przygoda Lary związana ze Scionem staje się spotkaniem dwóch światów. Jeden należy do współczesnej archeologii, drugi do cywilizacji istniejącej miliony lat wcześniej. Lara próbuje zrozumieć ślady pozostawione przez Atlantydów, podczas gdy Natla próbuje wykorzystać je dokładnie tak, jak robiła to przed katastrofą.

I chyba właśnie w tym tkwi największa siła historii Atlantydów w "Tomb Raider". Gra nigdy nie podaje nam jej w formie kompletnej kroniki. Pozwala zobaczyć pojedyncze elementy: fragmenty Scionu, grobowce, inskrypcje, wizję dawnego triumwiratu, ruiny oraz Wielką Piramidę. Dopiero zestawienie tych elementów pozwala dostrzec cywilizację, która istniała na długo przed znanym nam światem, a której ostatnie ślady Lara odnajduje tysiące, a właściwie miliony lat później.


Atlantyda nie jest więc w tej historii tylko miejscem, które zniknęło pod wodą. Jest całym utraconym światem, którego historia rozpoczęła się jeszcze zanim współczesny człowiek pojawił się na Ziemi. A Natla, która przetrwała własną epokę dzięki hibernacji, jest żywym dowodem na to, że ten świat naprawdę istniał. To właśnie dzięki niej dawna wiedza Atlantydów nie pozostaje wyłącznie archeologiczną zagadką. Po tysiącach lat ponownie staje się realnym zagrożeniem.

2026.08.28 18:42 10 min Komentarze

Grzegorz Raider

Poznaj niesamowite przygody Lary

Polecane

Tomb Raider PL © 2012-2026

Lara Croft and Tomb Raider are trademarks or registered trademarks of Crystal Dynamics