Amanda Evert to postać, która w świecie Lary pojawia się jako osoba trudna do jednoznacznego zaszufladkowania. Nie jest to typowa przeciwniczka, jaką znamy z wcześniejszych przygód, lecz postać, która przez lata wypracowała sobie bardzo konkretny, chłodny sposób bycia. Od czasów studenckich Amanda wyróżniała się buntowniczym nastawieniem i stylem życia, który mocno odbiegał od standardów reprezentowanych przez Larę. Mimo tych wyraźnych różnic w osobowościach, obie kobiety potrafiły ze sobą sprawnie współpracować przy projektach archeologicznych, co trwało aż do tragicznego wypadku w Peru. Wydarzenia w ruinach Paraíso, gdzie Amanda rzekomo zginęła w zalwanej jaskini, brutalnie zakończyły pewien etap jej życia i skierowały ją na zupełnie nowe tory, o których Lara przez długi czas nie miała pojęcia.
Po wydarzeniach w Peru życie Amandy mocno skręciło w stronę świata przestępczego, gdzie jej inteligencja i brak skrupułów pozwoliły jej szybko zbudować silną pozycję. To właśnie tam nawiązała relację z Rutlandem, a jej zainteresowanie archeologią zaczęło służyć prywatnym celom i zdobywaniu wpływów. Przez lata Amanda nie czuła potrzeby, by dawać Larze znać o tym, że przeżyła, ani nie szukała żadnego pojednania. Stała się wyrafinowaną i pewną siebie kobietą, która dawne znajomości traktowała z dużą dawką obojętności. Kiedy ich drogi ponownie się skrzyżowały w pogoni za nordyckimi mitami, Amanda nie marnowała energii na rozpamiętywanie przeszłości. Dla niej Lara stała się po prostu kolejną przeszkodą na drodze do celu, a fakt, że kiedyś razem studiowały, nie miał już dla niej większego znaczenia w obliczu zaplanowanej misji.
Z czasem zaczęła jednak popełniać błędy, z których największym było wejście w układ z Natlą. Była przekonana, że dzięki swojemu twardemu charakterowi oraz wypracowanym wpływom będzie w stanie kontrolować tę niezwykle inteligentną i niebezpieczną postać, która od zawsze pałała żądzą absolutnej władzy. Okazało się to jednak sporą naiwnością, ponieważ została potraktowana wyłącznie jako tymczasowe narzędzie do realizacji mrocznych planów znacznie potężniejszej przeciwniczki. Natla wykorzystała ją, ponieważ wyczuła, że to, co Amanda odkryła, może realnie pomóc jej w zawładnięciu światem. Z dominującej pozycji Amanda powoli zaczęła tracić kontrolę nad sytuacją, aż w końcu została otwarcie zdradzona. Podczas awantury na statku sobowtór Lary pod kontrolą Natli zrzucił ją do luku, co miało być ostatecznym wyeliminowaniem jej z wyścigu o władzę. Natla uznała, że nie potrzebuje już jej pomocy i sama zajmie się resztą planu, zostawiając dawną wspólniczkę na pewną śmierć.
Mając jednak demoniczną moc, Amanda nie zginęła i jakiś czas później powróciła, gdy Lara ostatecznie zaczęła konfrontować się z Natlą w samym sercu Helheimu. W tym momencie dotarło do niej, że w starciu z takimi postaciami jak Lara i Natla po prostu nie ma szans na zwycięstwo, ponieważ obie kobiety operowały w zupełnie innej lidze, a ona przy nich wydawała się znacznie mniej znacząca. Kiedy wyszło na jaw, jak bardzo została wykorzystana, wolała wesprzeć dawną przyjaciółkę, choć nie wynikało to z nagłego wybaczenia, ale raczej z braku możliwości zaakceptowania zdrady, jakiej dopuściła się Natla. Amanda aktywnie wspierała Larę, powstrzymując hordy potworów za pomocą swoich demonicznych mocy, dając Croft czas na ostateczne pokonanie Natli. Walczyła wytrwale aż do momentu, w którym jej siły całkowicie się wyczerpały.
Kluczowa scena rozegrała się przy uszkodzonym portalu, gdzie Lara odkryła, że jedyną drogą ucieczki jest uruchomienie wadliwego mechanizmu. Wymagało to ogromnego ryzyka i ścisłej współpracy: jedna osoba musiała przyłożyć ukruszony fragment do monumentu, a druga aktywować portal, łącząc się w uścisku dłoni w momencie startu, aby moc przeniosła je obie. Lara znając Amandę nie miała wątpliwości, że ta postąpi słusznie. Widać jednak było, że nie przyszło to dziewczynie łatwo i przez chwilę toczyła wewnętrzną walkę z samą sobobą co zrobić, czy zemścić się czy też uratować dawną przyjaciółkę podając jej rękę. Ostatecznie jednak przełamała swój upór i chwyciła dłoń Lary, dzięki czemu obie zdołały uciec z walących się ruin. Po tym wydarzeniu ich drogi rozeszły się bez zbędnych słów. Amanda pozostała wierna swojemu charakterowi i nie szukała powrotu do dawnej zażyłości, pokazując jednak w tej ostatniej chwili, że pod maską bezwzględności wciąż zachowała ludzki odruch i potrafiła postąpić właściwie.
Całość historii Amandy ukazuje, jak niezwykle złożoną i niedocenioną postacią była w ramach całej opowieści. Choć z pozoru mogła wydawać się typową antagonistką, zarówno Lara, jak i bardziej uważni gracze, mogli dostrzec w niej tę skrywaną, choć głęboko zakopaną cząstkę dobra. Takie przedstawienie bohaterki jest dowodem na świetną pracę projektantów historii, którzy uniknęli tworzenia zerojedynkowych kreacji bohaterów. Amanda nie jest kimś, kogo da się jednoznacznie sklasyfikować. Dopiero analiza jej subtelnych reakcji i detali w zachowaniu pozwala wysnuć prawidłowe wnioski na temat jej natury. To kreacja, która zapada w pamięć, pokazując złożony portret psychologiczny osoby zmagającej się z własną ambicją, błędnymi decyzjami i więziami z przeszłości.