Historia serii Tomb Raider to nie tylko zapis przygód Lary Croft, ale także doskonałe odbicie przemian, które zaszły w branży gier wideo. Od błyskawicznego startu w latach 90., przez ambitne rebooty XXI wieku, po dziś dzień - seria przebyła długą i nie zawsze prostą drogę. W tym artykule skupię się na jednym z najbardziej wymownych aspektów cyklu - odstępach czasowych między kolejnymi głównymi odsłonami. Na podstawie prostego wykresu słupkowego pokażę wam nie tylko daty premier, ale przede wszystkim rytm, w jakim zmieniało się podejście wydawców i deweloperów do marki Tomb Raider. Od okresów intensywnej eksploatacji po lata niemal całkowitej ciszy, to wszystko pozwoli dostrzec pełny obraz historii Lary, który po ponad dwóch dekadach zdecydowanie warto przeanalizować. Nie będę się rozdrabniał, skupię się na konkretach, pokazując, jak zmieniało się tempo premier i dlaczego dzisiejszy, rekordowo długi okres bez nowej odsłony może mieć głębsze znaczenie, niż się na pierwszy rzut oka wydaje.
Spoglądając na poniższy wykres, rzuca się w oczy intensywność pierwszych pięciu lat istnienia serii. Od 1996 do 2000 roku każda kolejna część ukazywała się z niemal identycznym, rocznym odstępem, zwykle w listopadzie. To był czas pełnej dominacji Core Design, kiedy Tomb Raider był marką-maszyną napędzającą sprzedaż - niezależnie od tego, czy same gry wnosiły rewolucje, czy raczej pozostawały w podobnym stylu. Jednak w 2003 roku nastąpiło załamanie tego schematu - pojawił się The Angel of Darkness z ponad dwuipółrocznym poślizgiem. Przyczyną była radykalna zmiana koncepcji, która niestety nie wyszła na dobre. Gra była technicznie niedopracowana, co doprowadziło do sprzedaży marki na rzecz studia Crystal Dynamics. Ta zmiana odbiła się na tempie produkcji kolejnych odsłon - z Tomb Raider: Legend zapoczątkowującym stabilność wydań oscylujących wokół rocznego okresu. Jednak i ten schemat nie trwał długo - po ukazaniu się trzech odsłon ponownie nastał znaczący zastój, związany z restartem marki i nowymi, radykalnymi zmianami. Wszystko trwało około cztery lata, a efektem było rozpoczęcie nowej trylogii w 2013 roku. Nowy Tomb Raider, Rise of the Tomb Raider i Shadow of the Tomb Raider wychodziły w miarę płynnie co około dwa lata. Niestety od 2018 roku do dziś znów mamy stagnację. Mimo że minęło już około siedem lat od ostatniej premiery, wciąż czekamy, zastanawiając się, co tak naprawdę się teraz dzieje.
Premiery gier
1996-2026
TR1-6
TR7-8
TR9-11
TR12?
Rok bez premiery
Obecny, wyjątkowo długi przestój można interpretować na różne sposoby. Z jednej strony może to mieć związek z trudnościami deweloperskimi, zwłaszcza po decyzji o zmianie silnika na Unreal Engine. Z drugiej zaś, wynikać z wielu wewnętrznych problemów. Studio przecież musiało nie tylko znaleźć nowego sponsora do produkcji, ale też zmierzyć się ze strukturą i roszadami powstałymi po przejęciu firmy przez Embracer Group. Wszystko to stanowiło zapewne spore wyzwania, a dodając chęć stworzenia jednej z najlepszych odsłon w historii serii, sprawa zrobiła się jeszcze bardziej skomplikowana. Tak duże opóźnienie wydaje się mieć w pewnym sensie usprawiedliwienie, choć z perspektywy fana jest to okres wyjątkowo frustrujący. Jeśli jednak efekt końcowy okaże się wart oczekiwania, szybko zostanie to zapomniane, a tempo wydawnicze ponownie powróci do dawnej formy.
Seria Tomb Raider od początku swojego istnienia odzwierciedlała zmieniające się realia branży, a momentami sama nadawała im kierunek - zarówno w kwestii rozgrywki, jak i modelu wydawniczego. Jak widać po analizie, cykl przechodził przez różne fazy - od corocznych premier, przez przestoje spowodowane zmianami koncepcji, aż po współczesny, najdłuższy w historii okres oczekiwania. Każdy taki etap miał swoje uzasadnienie, choć nie zawsze był łatwy do zaakceptowania przez fanów. Obecna stagnacja może być znakiem nadchodzących dużych zmian, ale też próbą odnalezienia nowego rytmu wydawniczego, który zapewni serii stabilność i jakość na lata. Jeśli nadchodząca odsłona spełni pokładane w niej nadzieje, być może otworzy nowy, lepszy rozdział w historii marki - taki, na jaki Lara i jej wieloletni fani od dawna zasługiwali.