Konrad Roth to bardzo ważna postać, która odegrała istotną rolę w kształtowaniu podejścia do życia młodej Lary Croft. Wprowadzenie tej postaci do gry Tomb Raider nadało rebootowi serii głębszego, bardziej emocjonalnego wymiaru, który nie tylko uatrakcyjnił fabułę, ale także sprawił, że bohaterka miała w trakcie przygody bezustanne psychiczne oparcie. Roth nie był jedynie kapitanem Endurance, statku, którym Lara i jej towarzysze wyruszyli na ekspedycję w poszukiwaniu Yamatai. Był przede wszystkim doświadczonym podróżnikiem, przywódcą i kimś, kto dostrzegł w Larze ogromny potencjał, pomagając jej przejść przez najtrudniejsze chwile. Jego relacja z młodą archeolożką nie miała charakteru stricte akademickiego - Roth nie był naukowcem ani nauczycielem w tradycyjnym znaczeniu, ale osobą, która nauczyła Larę, jak walczyć, jak przeżyć i jak stawić czoła niebezpieczeństwom. To właśnie dzięki niemu Lara zdobyła pierwsze umiejętności przetrwania, które w późniejszym czasie stały się fundamentem je przyszłych podróży.
Konrad Roth był dla Lary kimś więcej niż tylko kapitanem czy dowódcą - pełnił rolę swego rodzaju ojcowskiej figury, szczególnie że sama Lara straciła własnego ojca w młodym wieku. Chociaż nie był dla niej bezpośrednim zastępcą Richarda Crofta, to jednak jego opiekuńczość i wsparcie pomogły jej w momentach największej próby. Kiedy katastrofa na Yamatai rozbiła ekspedycję i pozostawiła ich na łasce dzikiej natury oraz okrutnych kultystów Solarii, Roth był tym, który pomógł Larze podnieść się z traumy i odnaleźć w sobie siłę do walki. To on przekazał jej pierwszą broń - pistolet - i nauczył, jak bronić się przed zagrożeniem, choć sam do końca próbował chronić ją przed mroczną rzeczywistością zabijania. Jego determinacja, aby pomóc Larze, nie była jedynie wyrazem troski - wynikała także z jego doświadczenia jako podróżnika i żołnierza. Wiedział, że jedyną drogą do przetrwania jest zaakceptowanie surowych reguł świata, w którym się znaleźli.
Śmierć Rotha była jednym z najważniejszych momentów w narracji Tomb Raidera i kluczowym punktem zwrotnym w rozwoju samej Lary. Gdy zostaje zaatakowany przez Mathiasa i jego ludzi, nie ma już dla niego ratunku. W swoim ostatnim geście, zamiast walczyć o własne życie, skupia się na podtrzymaniu Lary na duchu, przekazując jej nie tylko swoją wiarę, ale i odpowiedzialność za los pozostałych ocalałych. To właśnie jego słowa o tym, że Lara powinna być dumna, że jest z z rodziny Croft sprawiły, że po raz pierwszy w pełni zaakceptowała swoje przeznaczenie. Moment jego śmierci cementuje przemianę Lary z przerażonej dziewczyny w pewną siebie wojowniczkę. To tragiczne wydarzenie jest dla niej czymś więcej niż tylko stratą cennego przyjaciela - to brutalna lekcja, że w świecie, w którym się znalazła, słabość może oznaczać śmierć.
Choć Konrad Roth pojawił się jedynie w jednej grze, jego wpływ na Larę jest nie do przecenienia. To on był pierwszym, który pokazał jej, czym naprawdę jest przetrwanie i jaką cenę trzeba czasami zapłacić za bycie poszukiwaczem przygód. W kolejnych grach z trylogii rebootu jego postać nie wraca wprost, ale ślady jego nauk i wpływu są wyraźnie widoczne w sposobie, w jaki Lara myśli oraz działa. Jego poświęcenie stało się dla niej symbolem odwagi, a słowa, które wypowiedział przed śmiercią, były kluczowe dla jej dalszej życiowej drogi. Tak naprawdę to dzięki niemu zrozumiała, że nie wystarczy mieć wiedzę, lecz także być gotowym na wszystko, co przyniesie świat. W pewnym sensie to właśnie Roth sprawił, że Lara stała się ikoną, jaką znamy - silną, zdeterminowaną i gotową na wszystko.